Czwartek w trasie: Naprawa na patent, Łukasz Gibek i IV edycja Motolotów!
W ubiegły czwartek, a dokładnie 6 sierpnia, przyszedł czas na kolejną wycieczkę. Plan był prosty: zameldować się na IV edycji zlotu Motoloty. Fatman aż się rwał do drogi, ale zanim rzuciłem się w trasę, trzeba było ogarnąć parę drobiazgów w garażu.
🛠️ Patent na kierunki i pakowanie kasku na motocykl
Nim o 13:00 wyjechałem z Pazurka, musiałem stawić czoła tradycyjnym złośliwościom rzeczy martwych. Przednie migacze typu bullet postanowiły kręcić się wokół własnej osi, jakby straciły sens życia. Szybka weryfikacja zasobów: amerykańskich kluczy calowych brak, kleju używać nie zamierzam. Co zrobić? Chciałem to naprawić – i to zrobiłem! Wpadł prosty, skuteczny patent bez chemii i calowych narzędzi, a migacze znów stoją sztywno na swoim miejscu.
Drugi temat to kask, który musiałem zabrać ze sobą. W sakwach tradycyjnie brak miejsca, bo spakowane po brzegi. Wygrzebałem siatkę bagażową, zainstalowałem kask na moto i można było wreszcie odpalać maszynę.
🎨 Wizyta u Gibka (Moon Custom Painting)
Z Pazurka ruszyłem w stronę Krakowa. Po drodze byłem umówiony z Łukaszem „Gibkiem” w jego pracowni artystycznej Moon Custom Painting. Przywiozłem mu wspomniany kask – trafił w ręce gościa, który robi z takimi rzeczami prawdziwą magię. Chwila rozmowy, rzut oka na pracownię i czas zbierać się w dalszą drogę.
✈️ Cel: Motoloty (Edycja 4)
Prosto od Gibka skierowałem Fatmana na zlot. Punkt 16:00 stawiłem się na miejscu. IV edycja Motolotów od progu przywitała dobrym klimatem, ludźmi z pasją i zapachami, które tygrysy lubią najbardziej. Fatman zaparkowany, sprzęt zrzucony – można zaczynać zlotowanie!
🏍️ Bobber Małopolska i premiera Zeusa
Na miejscu okazało się, że ekipa dopisała, a klimat był po prostu petarda – chociaż upał dał się wszystkim we znaki, bo na termometrach stukało jakieś 37 stopni! Czysta Kalifornia [00:19].
Poznałem masę świetnych harleyowców, ale prawdziwe zamieszanie zrobiła ekipa z Bobber Małopolska. Przyjechali z potężną petardą – odbyła się u nas oficjalna premiera motocykla Zeus! [04:22]
Co to jest za sprzęt! Bazą do tego projektu była poczciwa Yamaha Wildstar 1600 [11:16], ale z oryginału zostało tu niewiele. Za niesamowitą, rzemieślniczą blacharkę odpowiadał sam maestro Coroner Custom (Darek) [08:35]. Zrobił m.in. genialny, charakterystyczny pług inspirowany starymi pługami do odśnieżania rodem z USA [09:49], poszerzone koła (z tyłu potężne 280 mm!) [08:16] oraz zawieszenie pneumatyczne [08:35].
Malowanie to czysta poezja – głęboka, butelkowa zieleń połączona ze złotymi akcentami i napisami [13:24]. Całość koncepcyjnie i kolorystycznie nawiązuje do kultowej Corvette z 1978 roku [12:28]! Mimo klasycznej linii i gaźnika, Zeus to prawdziwa hybryda – ma na pokładzie Androida, kamery przód/tył i pełną integrację ze smartfonem [08:25]. Nic dziwnego, że maszyna zgarnęła główną nagrodę zlotu [05:04]!
🍻 Konkursy, książki i motocyklowa rodzina
Ale nie samym Zeusem człowiek żył na Motolotach. Ekipa z Bobber Małopolska pokazała też drugi mocarne projekt w klimacie Cyberpunka [14:49] – czarnego Harleya z diodami LED zatopionymi w żywicy epoksydowej [15:00] i wydechami wypalanymi palnikiem na niebiesko [15:44].
Była też okazja pogadać z Jackiem Pełką, który przywiózł swoje książki (Król Baggerów i Bagger the Bagger) [05:46, 06:12], a w trakcie imprezy odbył się nawet konkurs w trzymaniu na wyciągniętych rękach kierownicy od V-Roda z dociążeniem [03:06, 03:25].
Zjedliśmy genialne burgery od chłopaków z Manufaktury Krakowskiej [02:23], pooglądaliśmy samoloty pod niebem Aeroklubu Krakowskiego [01:00, 19:56] i po prostu cieszyliśmy się duchem wolności.
Wielkie dzięki dla organizatorów za ten weekend! Kolejne Motoloty podobno już we wrześniu – jeśli jeszcze tam nie byliście, gorąco polecam.
Film z relacją z imprezy (w tym pełną prezentacją Zeusa) możecie obejrzeć poniżej:
https://www.youtube.com/watch?v=Mjh7eIlAnK4
Komentarze
Prześlij komentarz